
Miłość w słowach
Aniolek
Czasem tak bywa, że los skrzyżuje drogi ludzi, którzy nigdy by nie pomyśleli, że może coś między nimi zaiskrzyć, zaistnieć.. Mają swoich partnerów, prowadzą swoje życia.. I nagle.. bum. Zaczynają myśleć o sobie.. na początku co jakiś czas.. potem częściej i częściej... nagle nieustannie.. aż w końcu zdają sobie sprawę, że to zakochanie.. Po zakochaniu miłość.. Nawet nie wiedzą kiedy.. w marzeniach widzą tylko siebie.. To jak może być gdy się zobaczą, co powiedzą. Zapominając o tym co było przed.. o tym, że nawet z kimś byli, dla których coś znaczyli i na odwrót.. nagle wszystko znika i staje przed człowiekiem osoba, którą zaczęło się uważać za bratnią duszę, pragnie się jej pocałunku, ciepła ramion, rozmowy.. A co z życiem przed.. Jeśli nie ma się dość odwagi by skończyć z tym co było przed.. pozostaje jedynie ból, tęsknota.. bezradność i niewiedza, czy tak ma po prostu być.. Czy może życie specjalnie tak zrobiło, żeby docenić to co się ma aktualnie, z kim się jest.. Może da się oszukać myśli, zapomnieć z czasem. Może i tak, ale w sercu zawsze pozostaną chwile spędzone razem ukradkiem.. Te szczęśliwe spojrzenia, wspólne rozmowy... Strach przed tym co powiedzą inni.. Znajomi, nieznajomi, rodziny.. Wszystko to spowoduje, że to uczucie stanie się jedynie marzeniem nieosiągalnym, bo trzeba pogodzić się z tym jak jest i dalej żyć tak jak się żyło wcześniej. Bo zbyt dużo przeciwności to być może znak, że nie jest to nam pisane..
Te słodkie oczy Twoje w uśmiechu widzę ciągle i będę.
Miłość jest taka nieprzewidywalna,
Piękna, cudowna że aż namacalna.
Jej dowodem jest małżeństwo,
A owocem dziecko.
Więź tak silna i mocna,
Tak trwała i gorąca,
Prawdziwa, wrzÄ…ca,
Aż ciało duszy parząca.
Nie zerwie jej byle nie porozumienie,
Nawet po kłótni czujesz jej brzmienie.
Jej oddech i dotyk na karku,
Jej wzrok i rękę na barku.
Wtedy wiem, że nie jestem sama,
Zaraz potem pęka mur, tama,
I zalewa mnie fala miłości,
troski, ciepła i czułości.
Wtedy patrzy w jego oczy,
W te niebieskie, pełne uczucia i ciepła źrenice.
I zatapiam siÄ™ w te usta,
Miękkie, namiętne, gorące byleby on nie ustał.
TonÄ…c w jego ramionach,
Przędze obu nas los wrzeciona.
Miłość rozpala mnie od środka.
Znalazłam jej źródło ośrodka.
Idę przez życie z moją miłością,
Napojona, smutkiem, lękiem, radością.
Co będzie dalej? Wytrwam w niej?
Może upadnę, ale wstanę tyle że chwiejnie.
A on zawsze będzie przy mnie,
Będzie trzymał i nie puści,
Mojej ręki, nie odejdzie,
Bez ckliwych rad siÄ™ obejdzie.
Byłeś, jesteś i zawsze przy mnie będziesz.
Kochasz, ale czy kochać będziesz?