Chcę być twoją radością i łzami twych płaczy.
Niech mię twoje wołają sny niepokojące
I roztęskniona twoja myśl niech mię oplącze,
Jak dziewannę powoje przy chacie wieśniaczej.
Chcę, by mię twoich włosów osypały zwoje,
Rozplatane i wonne, i były mym licom
Szatrem liści zwieszonych nad szemrzącym zdrojem